TwoNuggets
Global Investment Community
Złoto-Surowce-Nieruchomości
Strategie, Techniki, Rynki
Inwestowanie na zdrowy chłopski rozum. Libertariańska perspektywa znad pięknego pojezierza Drawskiego

Finansowa samoobrona. Jak wziąć rzeczy we własne ręce i prosperować pomimo państwa i socjalizmu

Zasady przedruku
Kontakt do autora

Kto to jest cynik?

Cynic, n. A blackguard whose faulty vision sees things as they are, not as they ought to be. [after The Devil's Dictionary]

(Ukłon dla rydzykafizyka za wynalezienie tej definicji. W razie problemów z angielskim youtube 40sec )

Rynki w tej chwili

Aktualna cena spot złota
[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]
Aktualna cena spot srebra
[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]
Aktualna cena spot platyny
[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]
Aktualna cena spot palladu
[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]
US$/uncja, 1 uncja = 31.1 gram

Indeks akcji złota HUI
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Ważniejsze notowania
Kursy walut
Prywatne inwestycje w to wszystko czego oficjalne filary emerytalne nie dają, co zaniedbują, czego robić nie mogą, albo co robią niewystarczająco.

Archiwum




Dodaj do zakładek Technorati

Inni o nas


Site Meter

IV RP: : "Rewelacja! Jestem stałym czytelnikiem od ponad roku i na wiele, niby oczywistych spraw otworzyły mi się oczy."

eve-centrala: "Oczywiście zarówno Cynik jak i kompania tam przesiadująca są w zdecydowanej większości zwolennikami brzęczących pieniędzy tym niemniej dość trzeźwe i cyniczne wpisy w żółtym kolorze są zawsze warte przeczytania i godne polecenia."

forum biznesowe onetu: "Wszystkim niedowiarkom polecam "Moralna i niemoralna historia pieniądza" Rene Sedilot oraz fenomenalny blog dwagrosze...".

stała wzmianka libertariańska:

Libertariański punkt widzenia: anti-state, anti-war, pro-market

Libertariański punkt widzenia: poleca nas w stałej zakładce Janusz Korwin Mikke

Znajdź w 2GR

Ładowanie...

TwoNuggets News


Aktualności


Czy wniosłeś dzisiaj swój wkład w walkę z medialnym nonsensem?

Jeśli nie a wpis obok ma sens to go wykop!

Uniwersalny przycisk antypanikowy



naciskać na własną odpowiedzialność.

Ściągi leniwego inwestora

PV: Ile warta jest obietnica wypłaty sumy zł za lat(a), gdy lokata bankowa daje średnio % rocznie?
zł.
(zakładamy procent doliczany jest co )

PVA: Ile warta jest obietnica wypłaty po zł co przez okres lat, gdy lokata bankowa daje średnio % rocznie?
zł.
(zakładamy procent doliczany jest co )
Instrukcja obsługi PV i PVA

FV: Jaką sumę zbiorę po latach deponując jednorazowo w banku sumę zł na % rocznie?
zł.
(zakładamy procent doliczany jest co )

FVA: Jaką sumę zbiorę po latach odkładając w banku sumę zł co na % rocznie?
zł.
(zakładamy procent doliczany jest co )
Instrukcja obsługi FV i FVA


MOJA EMERYTURA:
Ja, w wieku lat i z kapitałem zł,
idę na emeryturę DZIŚ!!!
-----------------------------
Zamierzam żyć lat powyżej statystyk.
-----------------------------
Chcę emeryturę o stałej
-----------------------------
Realna stopa zwrotu jest %,
inflacja jest %.
(Jeśli tego nie rozumiem zostawiam jak jest)
-----------------------------
W roku moja emerytura będzie wynosiła zł czyli zł/mies.
Instrukcja obsługi kalkulatorka i podziękowanie

11.7.09

Wakacyjny blues, gin and tonic

Skwarno, parno, barman na kieliszki liczy czas... A zachodniopomorska policja liczy mężczyzn „podejrzanych o fałszowanie pieniędzy i wprowadzanie ich do obrotu. Wpadli, gdy za fałszywki kupowali wódkę i papierosy. Grozi im 25 lat więzienia.”

Co za pieski świat, 25 lat za kupowanie papierosów! Do czego to doszło. Grasujący luzem socjaliści chcą widocznie uczynić każdy nałóg niezwykle kosztownym. Niedługo na paczkach papierosów dbający o zdrowie ludu socjalizm będzie drukował czarnym tuszem: „kupując tą paczkę kupujesz dożywocie”. Ciekawe czy w kiciu wolno będzie palić...

Tych siedmiu modeli z zachodniopomorskiego musiało mieć jakiś wyjątkowy niefart. Wszystko przez to kupowanie... Gdyby zamiast kupować zgwałcili kasjerkę i zastrzelili kierownika rabując przy tym to czego im potrzeba o, to co innego. W razie niefartu socjalizm dałby im co najwyżej parę lat odsiadki. I to pewnie jeszcze w zawiasach bo dokładnie nie wiadomo kto pociągnął za spust.

Ciekawsze że u 38-letniego herszta amatorów wódki i papierosów policja znalazła komputer, dzięki któremu wg niej mężczyzna „najprawdopodobniej drukował pieniądze”. Hmm, najwyraźniej wymaga to mniej fatygi niż własnoręczne pędzenie bimbru czy zwijanie liści tytoniowych. Możliwe że z przybierającym stale na sile terrorem pod adresem kupujących używki wkrótce własny samogon i skręt z trawy staną się jedynym wyjściem. O tempora, o mores!

Dawniej przynajmniej władza starała się trzymać fason. I kasę, przy okazji. Król bił złote monety bo miał złoto a 38-letni herszt mógł co najwyżej bić żonę, bo złota nie miał. A gdyby je miał to niech sobie wypuszcza dowolne kawałki! Daj mi szynkareczko ten antałek gorzałki, płacę złotem. Mało prawdopodobne aby szynkarz zakablował do króla że gość płaci akurat nie tym złotem co trzeba.

A dziś? Policja trąbi o sukcesie zwijając jakiegoś pomniejszego gościa z drukarką inkjet za 150zł podejrzewając go że „drukuje pieniądze”. A przepraszam, czy prezes NBP Skrzypek to też czasem nie drukuje pieniędzy? Niech mu zrobią nalot a w piwnicy NBP znajdą nie takie drukarki i nie takie komputery. A produkt jest w zasadzie ten sam – papier i tusz. Obie rzeczy po koszcie w zaokrągleniu zerowym. Produkt generowany w dowolnych ilościach i cieszący się zawsze niesłabnącym powodzeniem. Trudno się dziwić że tak świetny biznes państwo chce zachować tylko dla siebie.

Tyle że są z tym ostatnio pewne spory kompetencyjne. Za króla sytuacja była jasna. Państwo to ja – powiedział Ludwik XIV i dalej bił pieniądz oraz terroryzował poddanych podatkami. Ale w demokracji nie ma tak prosto. Państwo jest „wszystkich” czyli niczyje. Przede wszystkim zaś niczyja jest należąca do wszystkich wspólna portmonetka. Dzięki niej wyznawcom demokratycznego kultu wydaje się zawsze że mogą żyć na koszt kogoś innego. A jeśli nie to przynajmniej na jego kredyt.

Stąd bierze się popularność drukowania nie opartego na niczym pieniądza z niczego. Mały deficyt? Pusty skarbiec? Potrzeba lud czymś przekupić? Hopla, dodrukujemy parę pudeł banknotów i po problemie. Kto za to zapłaci? Jak to kto? Drukarzowi za nadgodziny zapłaci pan Skrzypek, a za resztę zapłaci pan „kredyt”. Tym bardziej dziwi opór jaki ostatnio przejawia prezes Skrzypek w oddaniu premierowi Tuskowi pudła z pieniędzmi które nadrukował był wcześniej.

Podobno należą one do NBP. Ale chyba prezes Skrzypek rozumie że NBP jest instytucją państwową i że musi się słuchać przełożonych? A może istotnie mu się zdaje że skoro państwo jest niczyje to jego bank może być niezależny i może nie drukować pieniądza aż się kurzy kiedy domaga się tego lud ustami demokratycznie wybranego rządu?

Premierowi Tuskowi pudło to bardzo by się teraz przydało, oj bardzo. A jeszcze bardziej przydałyby się klucze do skrzypkowej drukarki. Bez tego będzie musiał narzucić ludowi dużo wyższe podatki czyli go demokratycznie sterroryzować. Czyli dalej robić dokładnie odwrotnie niż temu ludowi obiecywał. Ale gdy to zrobi to lud w najbliższych wyborach zrobi mu kuku głosując prędzej na wypchanego kaczora Donalda niż na Tuska. I w tym właśnie tkwi jedna z przewag demokracji. Druga natomiast tkwi w tym że narzucającego wyższe podatki anonimowego despotę nie można łatwo odgłowić, jak Ludwika XVI.

©2009 TwoNuggets

10.7.09

Kalkulatorek emerytalny 2GR



Kalkulatorek emerytalny 2GR inspirowany został niedawną dyskusją na blogu. Kalkulatorek oblicza miesięczną i roczną emeryturę jaką emeryt będzie sobie mógł wypłacić ze złożonego przez siebie kapitału. Kalkulatorek oblicza wg następujących zasad:

1. Zakładamy że pan(i) dysponujący(a) kapitałem o danej wysokości zaczyna żyć z tego kapitału OD DZISIAJ.

2. Emerytura trwa do końca statystycznej długości życia (wg ZUSu) plus ewentualnie żądane wydłużenie. Na końcu okresu emerytalnego saldo rachunku ma być zero.

3. Dana jest realna stopa zwrotu zainwestowanego kapitału - tj PONAD INFLACJĘ.

4. Dana jest wielkość inflacji. Jeżeli nie rozumiesz 3. lub 4. zostaw tak jak jest.

5. Możliwy jest wybór dwóch wariantów emerytury. Stała wartość oznacza że każdego roku wypłacamy sobie taką samą wartość (nominalnie). Stała siła nabywcza oznacza że za roczną emeryturę możemy nabyć ten sam pakiet towarów i usług. Nominalna wartość emerytury będzie w tym przypadku co roku wyższa.

6. Przyjmujemy że w obu wariantach roczna emerytura jest wypłacana w 12-stu równych miesięcznych ratach.

------------- i kilka bardziej specjalistycznych rzeczy --------------------

7. Kapitalizacja odsetek: miesięczna

8. Współczynnik kapitalizacji miesięcznej:(RealInterestRate+InflationRate)/12

9. Oszczędności są uszczuplane o wysokość emerytury co miesiąc

10.W przypadku obliczania emerytury o stałej sile nabywczej, waloryzacja następuje co rok o wysokość InflationRate

---------------------------
Serdecznie dziękuję Drogiemu Czytelnikowi {galaktyczak}owi za pierwszorzędną robotę inżynierską w zaprogramowaniu tego kalkulatorka i udostępnieniu go czytelnikom. cynik9








MOJA EMERYTURA:


Ja,w wieku lat i z kapitałem zł,
idę na emeryturę DZIŚ!!!
-----------------------------
Zamierzam żyć lat powyżej statystyk.
-----------------------------
Chcę emeryturę o stałej
-----------------------------
Realna stopa zwrotu jest %, inflacja jest %.

(Jeśli tego nie rozumiem zostawiam jak jest)
-----------------------------
W roku moja emerytura będzie wynosiła zł czyli zł/mies.











©2009 TwoNuggets

9.7.09

Rosyjska ruletka

czyli o kopaniu złota w Rosji


Złoto jest drogie m.in. dlatego że trudno jest je znaleźć. Tylko 0.3% wierceń prowadzi do eksploatowanego później złoża. Zbankrutować w tym procesie jest niezwykle łatwo. Wystarczy nie dowiercić się na czas do odpowiednio bogatej żyły, money się skończy i można zwijać namiot. W rzeczy samej znakomita większość tzw explorers czyli kompanii poszukujących dopiero złota kończy w bankructwie. Czemu się zatem pojawiają wciąż nowe? Proste – hazard wciąga. Szansa na trafienie w olbrzymie złoże i w olbrzymie $$ działa jak narkotyk.

No dobrze, a co gdy się ma już rozpoznane złoże złota? A no, wtedy zbankrutować jest znacznie trudniej. To znaczy, poza Rosją. Bo w Rosji dopiero znalezienie odpowiednio dużego złoża jest gwarancją bankructwa. Przedtem jest tylko na to szansa. U źródła tej anomalii stoi uchwalona rok temu ustawa Dumy określająca od kiedy odkryte złoże normalne staje się złożem „strategicznym”. Dla złota granicę między złotem zwykłym a strategicznym ustalono na 50 ton co odpowiada mniej więcej 1.6 milionom uncji. Co oznacza z kolei mniej więcej tyle że każde odkryte złoże warte eksploatacji jest w Rosji „strategiczne”.

Jeżeli więc zainwestowałeś przypadkiem parę milionów $ aby wiercić za złotem w jakiejś tundrze między białymi niedźwiedziami i miałeś nieszczęście trafić na większe złoże to sorry, musisz je oddać państwu. Chyba że jesteś kompanią rosyjską. No ale wtedy najpewniej nie będziesz miał paru milionów aby je wyrzucić na wiercenia na pierwszym miejscu.

Na szczęście jednak postęp dotarł nawet do Rosji. Po znalezieniu depozytu nie zostajesz, jak dawniej kułak któremu zachciało się złota, odesłany do Gułagu na reedukację. A nawet wręcz przeciwnie. Po ochotniczym zrzeczeniu się praw do znaleziska dostaniesz nawet od państwa kieszonkowe plus darmowy bilet powrotny do domu.

Do tego sprowadza się w praktyce dekret wykonawczy 206 premiera Putina który szerokim gestem zwraca ci poniesione koszty poszukiwań. Podejrzewamy że jeszcze po starym przeliczeniu walutowym: funt rubli za dolara. Nagroda Putina łączy się tylko ze zwrotem kosztów; nie ma nic wspólnego z wartością odkrytego przez ciebie złoża. Nawet gdy za pierwszą dziurą trafiłeś na całe złote eldorado Putin zwróci ci tylko koszty tej jednej dziury, i doswidania. Chyba że masz szczęście bo dziura była gdzieś na Kamczatce. Wtedy przed deportacją na najbliższe lotnisko możesz dostać jeszcze do 50% bonusu za trudne warunki. Ale to góra. Złote eldorado będzie strategicznie kopał Putin i spółka.

Okazuje się że nawet kopanie złota 50/50 z Rosjanami jest wybitnie niebezpieczne dla zdrowia. Przekonał się o tym australijski explorer Star Mining. W latach 90-tych otrzymał on państwową koncesję, wziął sobie do pomocy państwowe Lenzoloto i zaczął przymierzać się do Suchogo Łogu.

Położony za Kręgiem Polarnym, 5000 km na wschód od Moskwy Suchoj Łog okazał się być gigantycznym złożem. Warstwa złotonośna zalega na głębokości od 100 do 700 m i ciągnie się pasem szerokim na 1km i długim na 2.5km. Idealne miejsce na jedną z największych odkrywkowych kopalni złota na świecie. Szacuje się że w ciągu 30 lat Suchoj Łog wyprodukować może 39 milionów uncji złota. Szansa jest spora że złoże jest jeszcze większe niż to.

Nie zobaczy jednak tej szansy Star Mining, którego rosyjscy partnerzy w Lenzoloto popisowo wykolegowali. Państwo wycofało nagle udzieloną koncesję i postanowiło sprzedać ją na otwartej aukcji. Do dzisiaj do żadnej aukcji nie doszło. Star Mining za to oczywiście zbankrutował, a Lenzoloto zostało przejęte przez Polyus Gold.

Jak lisy polarne ostatnio doniosły cynikowi9, wokół Suchogo Łogu znowu zaczynają się kręcić białe misie. Pomysł jednego z nich, wicepremiera Seczina który zarządza takimi sprawami w Rosji, jest prosty. Wydębić tanio Suchoj Łog od Polyusa i dać go do państwowego konglomeratu Russian Technologies, zarządzanemu przez innego zaufanego misia. Po czym napuścić Chińczyków aby dali kasę, bo i tak mają jej za dużo. Problem tylk z tym że Polyus Gold, który jest 10-tym producentem złota na świecie, w międzyczasie zdobył notowanie giełdowe w Londynie i w USA. Zbyt otwarta granda mogłaby więc zwrócić uwagę. Ale szefujący Polyusowi oligarcha Michaił Prochorow z pewnością zachowa się rozsądnie i jakąś metodę spontanicznego pozbycia się Suchogo Łogu za bezcen wymyśli. Jeżeli bowiem nie ponima delikatnych sugestii premiera Putina to może się jeszcze znaleźć w jednej celi z Chodorkowskim. Nie tak daleko od Suchogo Łogu i białych niedźwiedzi.

©2009 TwoNuggets

8.7.09

Czemu wypłata emerytur z OFE przez ZUS jest skandalem

Dyskusja pod ostatnim wpisem spowodowała istną erupcję aktywności umysłowej szanownych czytelników którzy zaczęli liczyć ile emeryt by odłożył przez okres aktywności zawodowej, gdyby mu było dane.... To jest, gdyby oczywiście socjalizm i demokracja mu na to pozwoliły. Odpowiedź z tych wyliczeń wyszła jedna – górę szmalu, jak by nie liczyć. W dodatku autorzy obliczeń przyjęli że wyrafinowanie inwestycyjne przeciętnego emeryta nie wybiega w zasadzie poza zdolność do założenia depozytu bankowego czy zakupu obligacji państwowych.

Cieszy to wszystko gospodarza niezmiernie. Podważa bowiem jego hipotezę że wszyscy w tym kraju są już idiotami. Jak widać, demokracja potrzebuje jeszcze nieco czasu... Nie ma natomiast żadnych wątpliwości że w pełni podziela hipotezę cynika9 rząd RP oraz jego ZUS. Bez uważania bowiem wszystkich obywateli za idiotów nie byłby możliwy hurtowy rabunek ich kapitału emerytalnego zgromadzonego na kontach OFE, a zwłaszcza poziom uzasadnienia tego rabunku.

Naprzód, po paru latach prania mózgu jak to TWÓJ kapitał w OFEs będzie dzielnie pomnażany, rząd stwierdził że kapitał owszem, jest. Ale dysponować nim będzie nie właściciel ale ZUS. Czyli rząd. W gwarze zapyziałych chłopów drawskich zachowało się nawet jeszcze dawne określenie na to: kradzież. Socjalistyczna awangarda idąc z duchem czasu preferuje natomiast nazywać to zabezpieczeniem emerytalnym dla mas. A ponieważ masy w socjalizmie chcą jak wiadomo zabezpieczyć się po zęby w demokracji głosują zawsze na awangardę. Nigdy na chłopów drawskich którzy conajwyżej oskarżyliby je o kradzież i pogonili jakąś kłonicą. Wyjaśnia to przy okazji notorycznie słabą frekwencję wyborczą wśród chłopów drawskich: wolą się widocznie zabezpieczać ręcami własnymi a nie awangardy.

Przy tak przygotowanym przedpolu ZUS nie potrzebował większego prania mózgu aby przekonać masy jak to będzie sprawiedliwie gdy podzieli kapitał każdego emeryta na tyle części ile miesięcy ma jeszcze żyć i zacznie mu go wypłacać w takich właśnie miesięcznych dawkach. Ba, dobre państwo bierze nawet na siebie ryzyko że złośliwy emeryt nie wykituje wg planu i żyjąc parę miesięcy dłużej naciągnie je na więcej miesięcznych rat niż mu wyliczyli. Czy może być coś bardziej sprawiedliwego niż to? Coś może być coś bardziej demokratycznego?

Otóż prawdopodobnie z 90% społeczeństwa tak właśnie myśli i nie zauważa w tym haczyka. Co wskazuje że 90% społeczeństwa prawdopodobnie w ogóle nie myśli. Nawet w dyskusji pod ostatnim wpisem pojawia się taki cytat drogiego czytelnika, powtarzający dosłownie tą wykładnię ZUSu :

„..bo odkladajac na konto o oprocentowaniu załóżmy super optymistycznie srednio przez te 40 lat 6% mamy po 40 latach 200 tys. Co podzielone na 20 lat (od 65. roku do 85. roku) daje 10 tys rocznie. No nie wiele...”

No, moi kochani, sorry, #$^%$*&*... mać. Zastanówmy się przez chwilę. [tu cynik9, który na ogół nie używa brzydkich słów, goes berserk przez 5 minut więc prosi o wybaczenie. Czytelnik może sobie naparzyć świeżej kawy w międzyczasie]

------------------------------------

Emerytowi we wspomnianym przykładzie drogiego czytelnika ZUS powie po roku: popatrz, wypłaciliśmy ci 10000 zł, twoje saldo jest teraz 190k zł. Ale tak długo jak zamierzasz żyć, ZUS zawsze wypłaci ci twoje 10000 zł rocznie. Widzisz jak się o ciebie troszczymy? Nie powie mu natomiast że w ciągu jedynie pierwszego roku na pozostałym 190k JEGO money wsadzonej na 6%, zarobi w tym czasie 11400 zł!!! Więcej niż wypłacił!!! I to zarobi dla kogo? Nie dla emeryta, zarobi dla państwa!!! Bo to państwo ukradło kapitał emeryta i jest jego dysponentem, a nie emeryt. Czy to tak trudno zrozumieć?

Gdyby państwo nie okradło emeryta i to on, a nie państwo, byłby dysponentem SWOJEGO kapitału to mimo wypłacania sobie rocznej emerytury 10k zł, rok w rok, saldo emeryta by ROSŁO a nie malało. Gdyby emeryt się o tym dowiedział spadłby pewnie z fotela!

Na szczęście drodzy czytelnicy przyszli w sukurs wyliczając o ile konkretnie saldo BY WZROSŁO. Zachęcamy do kliknięcia tu i pobawienia się liczbami w spreadsheecie. W odróżnieniu od ZUSu, nie można na tym kliknięciu nic stracić. Można jedynie zyskać.

Szczególnie interesujące są obliczenia w odwrotnym kierunku. Załóżmy że emeryt jest aspołecznym typem, jak cynik9, i nie chce nikomu zostawiać nic w spadku. Chce natomiast do końca swoich dni zażywać jak najwyższej emerytury aby mieć na dziewczynki, marychę i resztę. Chce wykitować, że tak się mało dyplomatycznie wyrazimy, z kontem zupełnie czystym, zero. Innymi słowy, zamiast uszczęśliwiania przyszłych pokoleń chce uszczęśliwić własne, a konkretnie siebie.

Pytanie - z danym kapitałem początkowym 200k zł, ile miesięcznie może pobierać przez te 20 lat (w równych ratach)? Otóż z wyliczeń drogich czytelników wynika że zamiast dziękować na klęczkach co roku ZUSowi przez 20 lat za łaskę wypłacania 10000 zł rocznej emerytury emeryt mógłby wypłacać SOBIE, przez te same 20 lat i przy tych samych 6%, prawie 15000 zł rocznej emerytury ZE SWOJEGO WŁASNEGO KAPITAŁU. Miałby zatem emeryturę w przybliżeniu o połowę wyższą niż gdyby ten sam JEGO kapitał „wypłacał” ZUS.

Gdzie więc znika te 5000 zł emerytury rocznie, rok w rok ? Odpowiedź – państwo je kradnie. Jeśli w tym miejscu czytelnik tego nie rozumie to, przykro mi bardzo, powinien zaprzestać czytania tego bloga natychmiast. I zawsze głosować na awangardę...

©2009 TwoNuggets


Site and site contents © copyright 2007-8 dwagrosze.blogspot.com. Brief quotations including attribution and a direct link to this site (http://dwagrosze.blogspot.com) are authorized.
All other rights reserved and actively enforced. Extensive or unattributed reproduction of text or research findings are violations of copyright law.